Dochodziła trzynasta , a on nadal spał . Poszłam do kuchni , ogarnąć , ponieważ moja mama dzisiaj wraca z konferencji . Wie o Harrym , ale jeszcze nie wie o moich zamiarach . O wyjeździe . O tym wszystkim . Będzie o dziewiętnastej . uf , jeszcze sporo czasu . Zza oknem , działo się coś dziwnego . Mgła ze słońcem , postanowiły zgrać się w taki idealny sposób , że ona przyjmowała kolor słońca i stawała się szaro- czerwona . Piękne . Drzewa w parku , były do połowy zakryte w lawie mgły . Głosy ludzi z trudnością przedzierały się przez mgłę , a dzieci gubiły się w ciszy. Szkoda mi ludzi , którzy w tej chwili , parzą się w usta , aby zdążyć do pracy . Ich życie jest takie ... monotonne . Nie chcę takiego życia . Harry , zapewni mi inną przyszłość . Marzę o niej , co wieczór , trzymając jego ciepłą rękę . To , co genialne , bywa czasami nie do zniesienia . Nic z tym nie zrobię . Staram się w głowie myśli pozbierać , chodź nie mam ochoty z nim o tym rozmawiać to wchodzę do pokoju i lekko przebudzam .
- Harry . Śpisz ? - zapytałam , pół tonem .
- Nie. - powiedział , rozciągając się , obdarowując mnie uśmiechem .
Gdy powiedział to do mnie , zauważyłam w jego oczach , pewną malutką iskierkę , która trzymała mnie przy tym , aby nie robić mu wielkiej afery za wczoraj , a tak dokładnie dzisiaj . Ale jednak postanowiłam , zapytać go , dlaczego wrócił tak późno i w takim stanie .
- Harry ? Co się stało , dlaczego tak późno wczoraj wróciłeś ?
- Em . Nie uwierzysz mi pewnie , ale nie pamiętam . Pamiętam , że poszedłem do chłopaków powiedzieć , o Tobie i mnie . Później , Louis zaciągnął nas wszystkich do baru , ale nie wiem co dalej . - mówił Hazza , ze zdziwieniem .
- Harry . Znów się upiłeś , tak , że nie wiesz , co robiłeś . - odparłam zdenerwowana .
Tak ogólnie to pragnęłam go wtedy przytulić . Pragnienia zaślepiają oczy rozsądku , jak to mówi moja babcia . Powinnam go tak opierniczyć , jak nikogo innego , a ja tak po prostu odeszłam , zostawiając go , uświadomionego , że jestem na niego zła jak nikt inny .
Usiadłam na kanapie i siedziałam tam rozhisteryzowana , zastanawiając się , co on mógł tam robić . Po chwili usłyszałam dźwięk gwizdania , czyli przyszedł SMS . Od Zayna :
~Emily . Jest Harry u Ciebie ?
Odpisałam mu :
~Tak . Przyszedł tak najebany , że ledwo co do łóżka doszedł . Wiesz może , jak to się stało ? ; )
- zapytałam ironicznie .
Nie minęło 5 minut , a Zayn odpisał :
~Ja nie wiem . Przyszedł do nas o 2 w nocy i gadał coś , ale wiesz , jak Harry po pijaku mówi . Idę na śniadanie . Bb . xx
Dalej nic nie wiem , jak się stało , ale mam nadzieję , że się wyjaśni . Chce mu pomóc , bo miłość prawdziwa rozpoczyna się wtedy , gdy chcesz pomóc i nie chcesz w zamian nic . Tak jest z Harrym .
za krótko, no!
OdpowiedzUsuńnie ładnie się tak upijać ;p
pisz szybko następnego !
weny!
no dodam coś . tylko specjalnie tak ,dodałam , bo się dziać bedzie ; D
Usuńno fajnie , fajnie ! A kiedy Caroline będzie ? mówiłaś , że miała teraz jakoś byc . serio za krótko piszesz ... dopiero zaczne a to się kończy ; D tak świetnie się czyta / kuken
OdpowiedzUsuńbędzie , tuż tuż ♥
Usuń