sobota, 1 grudnia 2012

I'm in love with you . ♥

   Staliśmy pod szkołą i rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym . Usiedliśmy na murek po czym "zaatakowała" nas moja przyjaciółka z resztą napalonych lasek ze szkoły . ' fanek ' . Takich samych fanek , jak zaatakowały Harrego na lotnisku . Też były wielkimi fankam Harrego . Takimi fankami , że aż pozbawiły go pamięci do mnie . Jeśli to jest cena sławy , to nigdy nie chcę jej płacić . Przenigdy . Nadia wiedziała o wszystkim . Opowiedziałam jej o całej sytuacji z Harrym , w Londynie . Lubiła jego muzykę , ale za to , że rozkochał mnie w sobie , nienawidziła go - jako osoby . Ale gdy zauważyła , mój szeroki uśmiech na całą twarz , od razu zmniejszyła trochę swój dystans do niego . To ona mnie zaraziła ich muzyką . Ona mi ich pokazała . Jestem jej ogromnie wdzięczna za to .

   - Dziękuję Nadia . - powiedział Hazza , patrząc na mnie ukradkiem .

   - Nie ma za co. Nie zrobiłam tego dla Ciebie , tylko dla uśmiechu tego pajaca , bo z jej wyrazem twarzy nie dało się po prostu żyć . - powiedziała , naśladując moją twarz w słabych momentach .

   - Czy ja o czymś nie wiem ? - zapytałam .

   - Długo by opowiadać .- zaśmieli się oboje .

Wiedziałam , że to właśnie ona , wielka przeciwniczka mojego spotkania z Hazzą , pomogła mu . Ja się z nią jeszcze rozprawię. Podziękuję jej najmocniej jak potrafię . Będzie moim guru . Spotkanie z Harrym , było moim największym marzeniem po wyjeździe z Londynu .
   Przed jego przyjazdem , ciężko było mi zachować zimną krew. Wystarczyło tylko wspomnieć , albo puścić piosenkę One Direction , a ja płakałam . Łzy mi samoistnie leciały z oczu . Leciały po mojej twarzy , jak małe iskierki , pędzące do zjednoczenia . Przez to wszystko , zaczęłam palić . Paliłam smutki  . Już nic mi nie dawało wyżalanie się dla Nadii . Eli została w Londynie razem z Zaynem . Została mi tylko ona .

  - To ja już Was zostawię gołąbeczki . - powiedziała .

  - Pa - powiedziałam , ciepło się z nią żegnając .

Siedzieliśmy , obserwując jak ptaki latają wokół szkoły . Piękny widok . Jakbym sama na nie patrzyła , denerwowałabym się i mówiła , że to jest nudne . Ale z nim , było inaczej . Nawet zwykłe patrzenie w niebo było niesamowite. Trzęsłam się . Nie wiedziałam , czy dlatego , że mi zimno , czy byłam aż tak podekscytowana spotkaniem z loczkiem , o przecudownym głosie . Hazza  ,to chyba zauważył i przykrył mnie swoją kurtką , mając pod spodem tylko koszulkę na krótki rękaw .

 - Weź , będzie Ci zimno . Ja sobie poradzę . - powiedziałam , próbując uspokoić moje zgrzytające zęby.

 - Nie . Nawet w mojej kurtce , będzie Ci zimno . Może to pomoże - powiedział , przygryzając dolną wargę . Pocałował mnie . Uwielbiałam sposób , w jaki to robił. Otworzyłam jedynie co , delikatnie usta , aby on , mógł rozpieszczać moje podniebienie. Kochałam go za to jaki jest i za to , co on ze mną robi . Doprowadzał mnie do szaleństwa .

 - Zwariowany dzień . - odparłam , patrząc w niebo .

 - Zrobimy coś szalonego ? - zapytał , pokazując swoje przecudowne , bialutkie zęby .

 - Ja jestem pierwsza do tego . - zaśmiałam się . - Wiem , co zrobimy .

 Pociągnęłam go za rękę i pobiegliśmy w stronę mojego domu . Otworzyłam ochoczo drzwi i wbijając się w butach do kuchni , powiedziałam :

 - Mamo , poznaj mojego chłopaka . W szkole wszystko ok , ale chce Ci go przedstawić - powiedziałam , trzymając za sobą kartkę ze sprawdzianem z fizyki .

 - Przysięgam , że jeśli jeszcze raz , pokażesz mi plakat tego całego Harrego czy Hazzego to ... - powiedziałam , patrząc na kartkę na moimi plecami .

 - Cześć , jestem ...

 - powiedział .

Mamę zamurowało . Nie wiedziała , co ma ze sobą zrobić . Czy się ukłonić , czy podać rękę  Widziałam zszokowanie w jej oczach .

 - Dobra mamuś , my idziemy do pokoju . - powiedziałam cichutko chichocząc .

Gdy weszliśmy do pokoju , zawiało chłodem , to od otwartego okna . W rogu , stały portrety One Direction . Harry , poczuł się nieswojo . Nie wiedział , za bardzo , jak ma to skomentować .

 - Możemy to z powrotem powiesić ? - zapytał .

 - Oczywiście . - odparłam . - Teraz , gdy już mam Ciebie blisko , mogę patrzyć na Ciebie 24/7 . Powieszając obrazy , zaczeliśmy się całować . Delikatnie . Czułam euforię i napięcie w sobie . Usiedliśmy na łóżko nie przestając dotykać swoich ust . Wszystko miało być idealne . Pierwszy raz , z gwiazdą . Z moją miłością , na dodatek . Jego ręka , powędrowała , na moje biodra , a moje na jego klatkę piersiową . Jego ręce , przesuwały się z chwili na chwilę  coraz wyżej . Zaczęłam delikatnie podnosić jego koszulę , gdy usłyszeliśmy jak ktoś puka do okna . Miałam złe myśli . Sądziłam , że moja mama , zaczęła coś robić w ogrodzie i nas zauważyła . Odwróciliśmy wzrok na okno , a tam .. stał Niall , Louis i Liam . Każdy uśmiechał się do nas , wyglądając przy tym idiotycznie . Zaczęłam cicho hihotać , a Harry , nadal delikatnie całował mnie po szyi . Tą chwilą , mogłam , żyć do końca swoich dni . Z nim , w pokoju .

________________________________________________________________________________

Ten blog , jest zadedykowany specjalnie dla mojej Hiszpańskiej Dupeczki - Nadii . To dzięki niej , nadal piszę i ten blog istnieje . Dziękuje dziubasie , za to , że spierasz mnie w trudnych chwilach . Nikt chyba nie wie  ,tak wiele o mnie , jak ty . Nawet sama o sobie tyle pewnie nie wiem . DZIĘKUJĘ ♥

4 komentarze:

  1. mama chciała się ukłonić, jakby papieża zobaczyła haha ;p
    fajnie piszesz, czekam na c.d
    weny!

    http://story-the-wanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HAhah , no Harry moim bogiem <3
      Postaram się juutro wstawić , coś ciekawszego , niż te wypociny ♥

      Usuń
  2. ♥ ♥ KOCHAM CIĘ KOCHAM CIĘ KOCHAM CIĘ ♥ ♥ KOCHAM CIĘ KOCHAM CIĘ KOCHAM CIĘ ♥ ♥ KOCHAM CIĘ KOCHAM CIĘ KOCHAM CIĘ ♥ ♥ KOCHAM CIĘ KOCHAM CIĘ KOCHAM CIĘ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym mogła tak pisać w nieskończoność kochanie ♥ kckckckckckcckkckckcckckckckkcckckckckckckckckckck :*
      ~'jesteś moim guru ' ♥

      Usuń