piątek, 30 listopada 2012

10. I must go , darling . :C ♥

     Stałam przy lustrze, ale nie miałam ochoty właśnie na nie patrzyć . Wolałam obserwować to , co działo się za oknem . Obraz za oknem , był ... po prostu przepiękny . Przypominał mi dom . Dzieci bawiły się liśćmi   przeróżniastych kolorów  . A one ? Jak deszcz spadały z nieba , nie wiadomo dokładnie jakim sposobem . W niektórych miejscach , były wiry liści , które kręciły się wokół swojej osi w przecudowny sposób. Wyglądało to ładnie , czyli przeciwnie do mojego dzisiejszego widoku w lustrze.  Po wszystkich przejściach , trudnych chwilach, momentach , bardzo zaniedbałam siebie psychicznie jak i psychicznie . Stałam przy umywalce , a obserwując siebie , nie znalazłam życia w moich oczach . Rozmazany tusz , różowa pomadka rozciągnięta po całej twarzy . Nikt nie chciał by mnie oglądać w takim stanie . Po prostu katastrofa . Gdy przemywałam twarz , poczułam słodki zapach . Pomyślałam , że to pewnie , łazienka Hazzy , nasiąknęła jego zapachem . Wytarłam delikatnie twarz w ręcznik . Gdy podniosłam głowę do góry w stronę lustra , sądziłam , że moja wyobraźnia zaczęła reagować  , na to co potrzebuję . Spojrzałam na futrynę drzwi , następnie na mnie i tak w kółko . Nie mogłam uwierzyć  w to co zobaczyłam . Na środku wejścia , stał Harry . W pięknej , jasnej koszuli w kratę z przepiękną różą w ręku . Uśmiechnął się do mnie , pokazując jego piękne śnieżne jedynki . Poprawił włosy i zaczął powoli zbliżać się do mnie . Cofnęłam się o krok do tyłu zatrzymując plecami przy umywalce , a gdy Hazza był już na tyle blisko , że się zatrzymał , ja ostrożnie podeszłam do niego , opuszczając delikatnie głowę w dół , tak że obserwowałam tylko jego cień . Podszedł do mnie i swoją bladą ręką podniósł moją głowę . Chciał , abym patrzyła prosto w jego oczy , na niego . Gdy ponownie poczułam powiew tego słodkiego zapachu , miałam największą ochotę go przytulić i uciec z nim gdzieś daleko . Właśnie czując to , czułam , że to nie jest moja wyobraźnia , to prawda . To On . to naprawdę On , stoi przede mną z tą przeklętą różą . Obserwował każdy mój ruch .
   Próbowałam wyjść  ,ale on , przytrzymał mnie delikatnie w wejściu .
 
  - Em , naprawdę nie możesz zostać ? - zapytał czarująco , patrząc na mnie tymi magicznymi oczami .

   - Muszę . - odparłam .
 
 - Musisz mnie zostawiać ?
 
 - Harry ... Ja Cię zostawiam tylko fizycznie , myślami będę zawsze przy Tobie . - powiedziałam próbując się ewakuować .
 
  - Co Harry ? Emily Joseph , mi na prawdę na Tobie bardzo zależy , tak samo jak na tym , żebyś została . Mimo , że Ciebie nie pamiętam ,  chcę abyś została , bo ... - powiedział .

    - bo co ? - zapytałam opierając się o ścianę .

    - Bo Ciebie kocham głuptasie .
                                 ~' I'm in love with you , and all these little things ' . - wychrypiał chłopak , powstrzymując się od łez .

Zamurowało mnie , ale wiedziałam , że z tego nie wyniknie nic dobrego . 

     - Harry . . . zapomnij o mnie , o tym wszystkim . Prosze Cię , zrób to dla mnie . - powiedziałam , ciągając nosem. - To było bardzo miłe , słodkie wręcz , ale wiesz , że nikt się nie przeprowadzi do drugiego , a porozumiewam się z Tobą tylko i wyłącznie dlatego , że umiem angielski. 

Harry powoli usiadł na podłogę , opierając się o drzwi . Patrzył na swoje dłonie . Cały się trząsł . Łzy spływały mu po policzkach , a on je ukradkiem zcierał , jak by nigdy nic . Nie chciał, abym widziała , go płaczącego , w takim stanie . Nie wiedziałam , gdzie idzie . Widziałam tylko , jego uciekającą twarz od wzroku . Było mi z tym tak źle , ale nie mogłam nic zrobić . Zostało mi się tylko pakować . Po czym stałam roztrzęsiona na środku pokoju , zastanawiając się dlaczego pozwoliłam mu w taki sposób odejść ? W takim stanie ? Nawet nie chcę wiedzieć , jaki mętlik ma teraz w swojej głowie . Źle się czułam , z tym , że go tak bardzo zraniłam . Postanowiłam , że Niall mnie odwiezie , a dla Harr'ego zostawię list . Nie chciałam się z nim , już stykać . Nie chciałam , aby mnie tak zapamiętam . W nim , opowiem mu wszystko , dlaczego musiałam go opuścić i napiszę jak bardzo go kocham . Powinno wystarczyć , ale i tak największą ochotę miałam do tego aby podejść do niego , przytulić go i powiedzieć " będzie dobrze " . Ale nie mogę , obiecałam to sobie . 
 Wybiła 12 . Za godzinę muszę być na lotnisku z powodu odprawy . Obejrzałam się po pokoju i zapięłam walizkę . Wyszłam z pokoju , aby odnieść ją do salonu , rozglądając się po przedpokoju . Zauważyłam Hazzę. W totalnym bezruchu . Jego słodkie oczy ... obserwowały widok zza okna na końcu korytarzu . 
Jego szkliste oczy zapamiętam na zawsze . Tak czarujących oczu , nigdy nie spotkam . Miał wsadzone słuchawki w uszy , ale nie słuchał muzyki , co było dla mnie zagadką . Dopiero po czasie zauważyłam , że na jego telefonie była wyświetlona nasza fotografia . Nie miał ochoty słuchać muzyki czy czego innego , po prostu chciał , aby w tym momencie , wszyscy się od niego odwalili . Chciał być sam ? Zapewne . Ale to , że ja zajmowałam jego pokój dotychczas , przeszkadzało mu to . Nie wiedziałam co mam robić . Miałam huśtawkę nastrojów , a do tego , czułam się tak , jakbym  miała zaraz zemdleć . Przeszłam koło niego , ciągnąć za sobą walizkę ,ale on po prostu dalej mnie ignorował i patrzył na te głupie okno . 
      Gdy zeszłam na dół , zastałam tylko Nialla , Liama i Louisa . Zayn pojechał gdzieś z Eli . Chyba na London Eye . Mam nadzieję  ,że przynajmniej oni się dobrze bawią . Niall jak zwykle się czymś zajadał i oglądał mecz z Liamem , a Louis spokojnie siedział na fotelu i czytał książkę . Stałam przy walizce i zaczęłam rozmyślać . Co dalej ? Zauważyłam , że ostatnimi czasy bardzo często zadaje sobie te pytania , co staje się bardzo monotonne . Zauważyłam też , to , że nie myślę nad moim postępowaniem i nie jestem wszystkiego pewna . 
    
    - Em , hallo ? Słyszysz mnie ? - zapytał Niall . 

    - Oj , Tak . Spokojnie pączusiu - powiedziałam , zaśmiewając się . 

    - No wiem , że jesteeeem taaaaki słooodki - zaśmiał się , robiąc przedziwną minę . 

   - Ah , Niall . Gdyby to wszystko było tak , jak powinno być . - powiedziałam , ciężko wzdychając . 

   - Spokojnie Emily. Wszystko będzie okej . Odwiedzę Cię za jakieś 2 tygodnie . Bo będę w Gdańsku . 

   - Dziękuję Niall , że się o mnie tak troszczysz . - powiedziałam . 

Podeszłam do biurka i napisałam list do Harrego . Postanowiłam , że go wyślę , nie zostawię , na wszelki wypadek , jakby znalazł go wcześniej . Schowałam go do małej kieszonki za zewnątrz torby . 

Gdy szłam do kuchni , zakręciło mi się w głowie , straciłam równowagę , ale się nie wywróciłam . 

   - Em ! - zaczął krzyczeć Niall . 

   - Spokojnie . To pewnie ze zmęczenia . Wszystko jest w porządku . - powiedziałam . 

Powiedziałam , chodź przeczuwałam , że tak nie będzie . Wszyscy sie zbiegli , tylko nie ON . Tylko nie Hazza . 

  - Niall . Musimy już jechać , prawda ? - zapytałam , z uśmiechem Nialla , dopijając szklankę soku pomarańczowego . 

  - Naprawdę chcesz mnie zostawić ? - zapytał , robiąc durną minę , małego kotka . 

  - Musisz i ty ? - zapytałam . 

  - Ja zawsze muszę się nagadać . -zaśmiał po czym , dał buziaka w policzek i uciekł . 

  - Niall ! - krzyknęłam chodź nie zdążyłam . 

Pożegnałam się z chłopakami . Tylko nie z Harrym . Nawet nie próbowałam . Poszłam do auta . Niall , już tam czekał , razem z moją walizką . Jechaliśmy dość krótko . Gdy dojechaliśmy  na lotnisko , ciężko było mi wyciągnąć nogi z auta . Wiedząc , że jestem tam ostatni raz ... ciężko przechodziło mi to przez gardło . 

   - Odprowadzę Cię  . Będę z Tobą , najdłużej jak mogę . - powiedział , kładąc rękę na mojej nodze i patrząc mi w oczy . 

  - Dziękuję Ci Niall . Nawet nie wiesz , jak bardzo . 
  
Przeszłam obok schodów , przy których pobili Hazzę . Puściła mi łezka . Tak po prostu , jak te wszystkie emocje wróciły wraz ze wspomnieniem . Pożegnałam się z Niallem i podeszłam do terminala . Dostałam swój bilet , a widząc napis Londyn-Gdańsk , ciężko było mi myśleć racjonalnie . Usiadłam na ławce , obserwując przez szybę jak ładują nasz bagaż do samolotu . Wezwali do samolotu . Weszłam . Usiadłam . Poleciałam w górę , zasnęłam , pragnąc tylko jednego . Jego , koło mnie , do przytulenia . Miałam bardzo realny sen , o nim . Stał na środku samolotu z mikrofonem . Śpiewał :

~Don’t try to make stay or ask if I’m okay
I don’t have the answer
Don’t make me stay the night or ask if I’m alright
I don’t have the answer

Chciałam takiego Harrego w rzeczywistości , ale wiedziałam , że to co się działo w Londynie , musze oddzielić grubą kreską , od tego , co będzie teraz ... w moim prawdziwym domu . 

***

Po powrocie do domu , zdjęłam portrety 1D ze ściany.  Nadal byli moimi idolami , ale jakoś ciężko mi było na nich patrzeć . Opuściłam się w nauce , bo nie mogłam się skupić na zwykłych wzorach fizycznych . Co popołudnie wychodząc ze szkoły , wyobrażałam go sobie stojącego pod szkołą . Za każdym razem w tym samym miejscu , przychodziłam przez niego , aby uzmysłowić sobie  , że to wszystko nie prawda .
 Pewnego słonecznego dnia , wstałam wyspana , jak nigdy w życiu . Zapakowałam się i wyszłam do szkoły z uśmiechem na twarzy . Dzień ... Jak by to powiedzieć , był moim szczęśliwym dniem . Dostałam 6 z fizyki . Pierwsza szóstka z tego przedmiotu . Wychodząc ze szkoły sądziłam , że do szczęścia brakuje mi tylko tego , żeby go nie widzieć przed szkołą . Wyszłam . "Stał tam " .  Stanęłam obok niego i chcąc uzmysłowić sobie , że to tylko moja wyobraźnia , chciałam przejść przez to . Stuknęłam o TO i poczułam ponownie ten słodki zapach , zapach Hazzy . To nie mogło być prawdziwe . Co on tu robi ? Skąd wie gdzie chodzę do szkoły ? Mój kochany Hazza przyjechał do Polski , specjalnie dla mnie . Nie dał za wygraną . 

 - Em , pozwól mi porozmawiać z Tobą . - powiedział , patrząc prosto w moje oczy . 

Odwróciłam się , zauważając najgorsze plastiki w szkole , które jak zwykle próbowały mnie upokorzyć . Harry się spostrzegł i mnie pocałował . To był długi , namiętny pocałunek . Najpiękniejszy w moim życiu . Nie chciałam już udawać , że za nim nie tęsknię , bo tęsniłam i to bardzo . 

 - Co Ty tu robisz ? skąd wiesz , gdzie mieszkam ? - zapytałam , ocierając łzy . 

 - Znalazłem Cię . Niall mi pomógł . Musiałem Ciebie znaleźć , nie mogłem bez Ciebie żyć . To był najgorszy czas w moim życiu . Czas spędzony bez Ciebie. Dlaczego nie chciałaś mi o niczym powiedzieć ? Przypomniałaś mi się . Wszystko mi się przyśniło w noc , jak wyjechałaś i tyle o Tobie myślałem . Rozumiem , dlaczego uciekłaś wtedy z górki . Nie musisz tłumaczyć , po prostu pocałuj mnie jeszcze raz . 

6 komentarzy:

  1. dziękuuję ♥
    Ja Ciebie też dupeczko :*

    OdpowiedzUsuń
  2. o jaaaaaa . końcówka cudowna ! Booże <3 coś cudownego ;) już czekam na nn, bo po prostu... no nie mogę.. ;) mam nadzieję, ze nie długo będzie następny rozdział! :)





    zapraszam również do mnie :)
    http://likeasweets.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jezu <3 Dziękuję , za miłe słowa <3 Nawet nie wiesz , jak mnie to motywuje , abym pisała dalej ; o ♥

      Usuń
  3. Rozdział jest po prostu świetny, bardzo mi się podoba;)
    Zapraszam do mnie;

    http://and-little-things-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń