Dzisiaj , jak nigdy , mam więcej czasu i zaszaleję , pisząc 2 dziennie ; >
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Girl I see it in your eyes you're disappointed
Cause I'm the foolish one that you anointed with your heart
I tore it apart
And girl what a mess I made upon your innocence
And no woman in the world deserves this
But here I am asking you for one more chance
Can we fall, one more time?
Stop the tape and rewind
Oh and if you walk away I know I'll fade
Cause there is nobody else
It's gotta be you
Only you
It's gotta be you
Only you
Now girl I hear it in your voice and how it trembles
When you speak to me I don't resemble, who I was
You've almost had enough
And your actions speak louder than words
And you're about to break from all you've heard
Don't be scared, I ain't going no where
I'll be here, by your side
No more fears, no more crying
But if you walk away
I know I'll fade
Cause there is nobody else
It's gotta be you
Only you
It's gotta be you
Only you
Oh girl, can we try one more, one more time?
One more, one more, can we try?
One more, one more time
I'll make it better
One more, one more, can we try?
One more, one more,
Can we try one more time to make it all better?
Cuz it's gotta be you
It's gotta be you
Only you
Only you
It's gotta be you
Only you
It's gotta be you
Only you...
Gdy go tylko zobaczyłam , poczułam coś w sobie . Coś dziwnego . Jedyne co chciałam, to pocałować jego malinowe usta i spojrzeć po raz kolejny w jego piękne tęczówki . Spojrzałam po kolei na każdego z chłopców . Nie wiedziałam zdziwienia w ich oczach . W oczach Hazzy , było to coś , była taka piękna , malutka iskierka . Nie mogłam się napatrzyć na jego oczy . Nie mogłam uwierzyć w ogóle , że ON sam tam stoi . Chciałam zatrzymać tą chwilę na zawsze . Odpłynęłam w jego ramionach , poczułam się jak kiedyś . Idealnie .
- Em . Gdzie jest pizza ? - zapytał , irytująco poważnie Niall .
- Osz kurde . - powiedziałam zakłopotana . - w piekarniku !
Niall pobiegł do kuchni . Chwilę później usłyszeliśmy krzyk , cieniutkim głosikiem i płacz . Szybko pobiegliśmy tam , bojąc się , że coś się stało . Staliśmy tam i patrzyliśmy na Horana , nie mogąc stać przez to , jak bardzo się śmialiśmy . Siedział na podłodze . Trzymając 2 spalone pizze , płacząc .
- Coś ty im zrobiła ! - powiedział , rozpłakany Niall . - przecież , ja je zjeść wolałem .
Nikt nie mógł przestać się śmiać . Ach , ten nasz Niall , zawsze coś zrobi , w odpowiednim momencie. Wtedy Harry delikatnie , z wyczuciem szturchnął mnie w ramię :
- możemy na chwilkę ? - zapytał .
Zaprowadził mnie do pokoju , gustownie , trzymając mnie za rękę . Usiadliśmy na łóżku patrząc sobie głęboko w oczy .
- Naprawdę , masz hipnotyzujące oczy . - powiedział , z lekkim uśmiechem .
- Nie oceniaj moich . Spójrz , na twoje , kochanie . - odpowiedział , odwzajemniając uśmiech .
- Em
- Harry . - powiedzieliśmy w tym samym momencie .
- Pozwól , że ja pierwszy . - powiedział , spuszczając głowę w dół .- Przez ten cały czas , gdy leżałem w szpitalu , myślałem tylko o Tobie . Myślałem o Twoich oczach , pięknych blond lokach . O pięknych delikatnych ustach . O wszystkim co jest z Tobą związane . Nie wiem , dlaczego tak jest . Po prostu nie znam odpowiedzi na te pytanie . Proszę Cię , bądź w stosunku do mnie szczera . Chcę wiedzieć , co nas łączyło przed wypadkiem . Przepraszam , że Cię nie pamiętam .
- to nie twoja wina - wtrąciłam .
- Przez cały czas , byłaś przy mnie , gdy się obudziłem w szpitalu , jedyną osobą , jaką chciałem tam widzieć byłaś ty . Nie wiem , dlaczego . Myślałem , dużo o Tobie , w ogóle mnie Ciebie nie znając . Proszę powiedz mi , kim dla mnie byłaś . - powiedział , powstrzymując się od łez .
Widziałam jego zaszklone oczy . Widziałam , że naprawdę nie mogę już przed nim ukrywać , ale jednak we
mnie była taka kontrolka , która mówiła mi wycofaj się .
- Harry . Byliśmy po prostu . . . dobrymi znajomymi . - powiedziałam , ledwo przełykając ślinę .
- Okłamujesz mnie . Czuję to . - powiedział , patrząc przez okno , trzymając rękę w kieszeni .
- Nie ma sensu tego rozpamiętywać . Możesz mieć każdą . Masz około 7 milionów fanek . Znajdziesz sobie kogoś wyjątkowego . - powiedziałam , szukając oczami punktu zawieszenia .
- Łatwo Ci mówić . Co ja widzę w Tobie takiego wyjątkowego , czego nie widzę u żadnej innej . Rozglądam sie , ale nigdzie nie widze , tej odpowiedniej . Widzę tylko jedną . Skromną , chudą o niebieskich oczach i blond loczkach .
- Har... - przerwał mi słowo pocałunkiem . Nie wiedziałam , jak mogłam do tego dopuścić . Musnął mnie delikatnie ustami , po czym pocałował drugi raz . Potrzebowałam tego . Po czym stanął na środku pokoju i zaczął śpiewać :
~' They don't know how special you are ,
They don't know what you've done to my heart
They can say anything they want
Cause they don't about us'
Nagle , łzy popłynęły mi jak szalone . Nie wiedziałam , teoretycznie , co się stało .
To co zaśpiewał , było takie prawdziwe . Podeszłam do niego szybkim krokiem i mocno przytuliłam . Kochałam go . No i co z tego ? Musiałam wracać do domu . Nie miałam wyjścia . Chodź wolałabym drugą opcję . Życie jest brutalne . Niestety . Zeszliśmy na dół . Usiadliśmy na kanapę . Widziałam , że Niall już je pizzę . To znaczy , że jest w dobrym humorze . Obejrzeliśmy jakiś film , gdy nagle Zayn zapytał :
- A więc , Em . Kiedy wracasz do domu ?
- Właśnie Emily ? - dopowiedział Louis .
Poczułam się niezręcznie . Nie chciałam , aby chłopaków to zabolało , ale musiałam im to powiedzieć .
- jutro . Mam lot na 15 . Zawieziesz mnie Niall ? - zapytałam .
- Skrzywdziłaś moje kochane pizzę , ale Ci wybaczam i Cię zawiozę . - uśmiechnął się Niall .
- Dzieki
- Ja Cię zawiozę . Niall , niech dalej romansuje z żarciem . - zaśmiał się , poprawiając swoje przecudne loki Harold .
- Nie , nie trzeba .
- Zawiozę Cię . - powiedział harry .
Resztę dnia , spędziliśmy przy telewizorze , oglądając filmy . Głównie komedie . Siedziałam , koło Hazzy . Co jakiś czas , "niechcący" mnie szturchał i spoglądał na mnie . O Jeeeezu ! Dobry Boże , dlaczego on jest taki sexowny ?
***
Rano .
***
Otwierając zaspane oczy , spojrzałam na chłopców . Niall , spał z talerzykiem z kanapkami na bluzie na fotelu . Zayn i Liam na kanapie , a Louis przytulił się do poduszki , na największym fotelu . Zaraz , zaraz , a gdzie Hazza . Po jakimś czasie , dopiero dostrzegłam , że śpię na jego ramieniu , otulona jego dłońmi . Tak . Właśnie tak , wyobrażałam sobie , mój wieczór z chłopakiem marzeń , ale to nie mógł być Hazza . To nie może ,tak być . Szybko wstałam , starając się nie obudzić chłopaków i pobiegłam do pokoju . Usiadłam na łóżko i zaczęłam myśleć ,co mam robić dalej . Jak mam się z nim pożegnać . Jak mam kuźwa o nim zapomnieć !? To wszystko mnie przerastało . Miałam ochotę wtedy uciec od tego całego syfu i zamieszania , gdzieś daleko . Jedyne czego potrzebowałam , to jeden całkowity reset .
słodko :>
OdpowiedzUsuń