sobota, 10 listopada 2012

Little Things .

Schodząc z górki widziałam tylko uśmiechającego się Hazzę . W marynarce i białej koszuli . Uśmiechał się do mnie trzymając bukiet kwiatów . Gdy do niego podeszłam "schował" się za bukietem , udając , że go nie ma . Szturchnęłam go delikatnie w ramię . Pokazał się . Mój kochany Harry . Jego loczki , powiewały delikatnie na wietrze , a on sam w sobie był dość pociągający . Jego oczy świeciły , tak , że nie wiedziałam dokładnie ich koloru . Wszystko było jak z bajki . Zastanawiałam się , czy po prostu dalej nie śpię . Podszedł do mnie , uśmiechnął się , dał buziaka . Obserwował każdy mój ruch . A ja ? Ja stałam zapatrzona na to , co się dzieje. Nurtowało mnie jedno pytanie . Jak to wszystko oni zrobili ?
Harry wręczył mi kwiaty i zaprosił do stolika.
 - poczekaj sekundeczkę . - powiedział i obdarował mnie pocałunkiem .
Siedziałam i obserwowałam co się dzieje dalej . Obserwowałam też te piękne widoki , które były przede mną . Nagle zza parawanu wyskakuje cały zespół . Siedziałam , wręcz sparaliżowana . Obserwowałam co robią , każdy ich ruch był szpiegowany przeze mnie . Wychodzi Malik , przebrany w garnitur , a przyjechał po mnie i Eli pod hotel w koszuli w kratkę . Wszystko idealnie zaplanowali . wariaci .

Your hand fits in mine 
Like it's made just for me 
But bear this in mind 
It was meant to be 
And I'm joining up the dots 
With the freckles on your cheeks 
And it all makes sense to me 

I know you've never loved 
The crinkles by your eyes when you smile 
You've never loved 
Your stomach or your thighs 
The dimples in your back at the bottom of your spine 
But I'll love them endlessly 


I won't let these little things slip out of my mouth 
But if I do, 
It's you, 
Oh it's you, 
They add up to 
I'm in love with you, 
And all these little things 

Louis: 
You can't go to bed, 
Without a cup of tea, 
And maybe that's the reason that you talk in your sleep 
And all those conversations 
Are the secrets that I keep 
Though it makes no sense to me 

I know you've never loved the sound of your voice on tape 
You never want to know how much you weigh 
You still have to squeeze into your jeans 
But you're perfect to me 

I won't let these little things slip out of my mouth 
But if it's true, 
It's you, 
It's you, 
They add up to 
I'm in love with you, 
And all these little things 

You'll never love yourself 
Half as much as I love you 
You'll never treat yourself right, darlin' 
But I want you to, 
If I let you know, I'm here for you, 
Maybe you'll love yourself, 
Like I love you 
Oh, 

And I've just let these little things slip out of my mouth, 
'cause it's you, 
Oh it's you, 
It's you, 
They add up to 
And I'm in love with you, 
And all these little things, 

I won't let these little things slip out of my mouth, 
But if it's true, 
It's you, 
It's you, 
They add up to, 
And I'm in love with you, 
And all your little things.

- zaśpiewali .

Harry cały czas nie spuszczał ze mnie oczu , jak ja go wcześniej obserwowałam , tak on robił to  podczas piosenki . Niall był wpatrzony na swoją kochankę czyli gitarę , a Zayn usiadł obok Eli i śpiewał dla niej . Wszystko było takie cudowne. Nie znałam tej piosenki ich . Nigdy jej nie słyszałam . Uwielbiam ich . Uwielbiam ich głosy . Uwielbiam Hazzę . Za to co zrobił i ogólnie , za to że jest . Nigdy tego nie zapomnę . Sądziłam , że wiele miłych rzeczy mnie spotkało w Londynie , ale to ... to , jest już przesada . Nie zapomnę im tego nigdy . Chociaż , będzie mi trudniej . Wiem , że będę przeżywała to rozstanie przez długi czas. Gdybym mogła , bym znalazła mieszkanie w Londynie i została tutaj na zawsze . Na zawsze z Hazzą . Będę wiecznie , żyła tą chwilą . To wszystko jest takie magiczne . Harry podszedł do mnie . 
 - Podobała się piosenka ? - zapytał nieśmiało . 
 - Ty się jeszcze pytasz ? To było ... - przerwał mi zdanie pocałunkiem . - fascynujące . - dokończyłam . 
 - Jeszcze nie wyszła . Wiesz , że śpiewając ją , myślę tylko i wyłącznie o Tobie? - zapytał z uśmiechem , typowym dla Hazzy . - TO jest fascynujące . - zaśmiał się . 
 - Nie wiem , dlaczego . Harry . - powiedziałam zasmucona. - Wiesz , co jest jutro , prawda ? 
 - tak . - powiedział , zasmucony , wręcz zatrudzony . 
 - Nic nie możemy zrobić . Tak już musi być . Wiesz , że gdybym mogła zostać , bym została . Wiesz  ,że Cię kocham , jak nikogo innego ? - zapytałam , przygryzając wargę . 
 - Nie jestem pewien . 
 - Więc jesteś w błędzie , kocham Cię jak nikogo innego . Bardziej niż te napalone fanki . Odwróciłeś moje życie do góry nogami . O tym też nie wiesz ? - zapytam . 
 - nie . sądziłem , że w ogóle moje starania idą na nic , że nic do mnie nie czujesz i robię z siebie tylko idiotę . Chociaż nie , po dłuższym zastanowieniu stwierdzam , że nim jestem . - zaśmiał się . 
 - Nie mów tak . - powiedziałam takim głosem jakbym miała się zaraz rozpłakać . 
Rozmowę przerwał nam Niall . 
 - A więc , jecie to gołąbeczki czy mogę zabrać ? - zapytał . - Wiesz Em , on to specjalnie dla Ciebie zrobił  .Jego pomysł . on jest w tobie szaleńczo zakochany ! - krzyczał Niall gdy Harry go po przyjacielsku odpychał od stolika . Widziałam po nim , że się zawstydził . - UUU , MUSI BYĆ CUDOWNIE . UUU - powiedział Niall , próbując naśladować Hazzę . 
 - Dobra , bierz te żarcie i idź już sobie. - powiedział . - a więc , wracając do nas . 
 - Harry , nie ma nas , nie może być nas . Wiesz , że nie przeżyję rozstania z Tobą już teraz . Po tym wszystkim , nie dam rady. Jak będziemy dalej w to wszystko brnąć , to nie będzie ani dla mnie , ani dla Ciebie łatwe . Po prostu , zakończmy to wszystko . - powiedzialam ze łzami w oczach . 
Pocałowałam go ostatni raz i wybiegłam , nie wiedziałam gdzie biegnę . Biegłam po prostu przed siebie . Dobiegłam do jakiejś rzeczki . Znalazłam połamane drzewo i usiadłam na nim . Byłam załamana . Dlaczego to robię ? Czy muszę naprawdę być taka okrutna ? Siedziałam tam i płakałam . Po prostu . Po czasie usłyszałam kroki . Przestraszyłam się , że to Hazza idzie ze mną to wyjaśnić . Wstawałam , gdy usłyszałam tylko :
- Spokojnie , nie uciekach , to nie Harry , tylko ja . - powiedział Niall . 
- A Ty co tutaj robisz? - powiedziałam , ocierając łzy . 
-  Biegłem za Tobą . Bałem się o Ciebie. 
- Spokojnie , jakimś samobójcą nie jestem , ale najlepiej ze mną też nie jest . 
- Wiem , Harry mi wszystko powiedział . 
- I co z nim ?
- Siedzi ze łzami w oczach , z whiskey przy stoliku  .
- Nie chciałam go skrzywdzić . - powiedziałam . - chciałam tylko zniżyć nasze cierpienie jutro . 

6 komentarzy:

  1. - Ty się jeszcze pytasz ? To było ... - przerwał mi zdanie pocałunkiem . - fascynujące . - dokończyłam .
    - Jeszcze nie wyszła . Wiesz , że śpiewając ją , myślę tylko i wyłącznie o Tobie? - zapytał z uśmiechem , typowym dla Hazzy . - TO jest fascynujące . - zaśmiał się .

    zapraszam do mnie :D

    AWWW <3

    Ale dlaczego oni zerwali ? O.O

    OdpowiedzUsuń
  2. no bo oni nawet nie byli ze sobą .; c
    ona przyjechała z przyjaciółką na ich koncert tyle co , a to był , taki przelotny związek , a ona musiała "jutro" jechać do Polski . Do domu :C Jutro może wstawię cd :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie z cb pisarka *______* omomom . Kuken czeka na więcej ! ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie przesliczne *......*

    OdpowiedzUsuń