sobota, 3 listopada 2012


Za oknem liście pięknie wirowały , gdy nagle Em, usłyszała dzwonek do drzwi , otworzyła jej mama , gdy Eli weszła z głową do dołu spojrzała na zapłakaną Em i wyłączyła piosenkę „moments” sądząc , że dołuje ją . usiadła koło jej  , nie wiedziała co powiedzieć . Chwila ciszy . Nagle przytuliła zapłakaną przyjaciółkę i dała pudełko z jedzeniem .
- Jesteś jak Niall , Ciebie można łatwo przekupić jedzeniem , wtedy wraca Ci nastrój . – powiedziała .
Em , bez słowa , wzięła reklamówkę i się uśmiechnęła . Dziewczyny przez dalszy ciąg dnia siedziały i rozmawiały o jutrzejszym locie do Londynu na koncert  One Direction . Namówiły rodziców na bilety przy scenie więc , nie miały zastrzeżeń do wyjazdu .
** Była 5 rano , gdy dziewczyny pakowały się do walizki i śpieszyły na Okęcie , skąd miały wylatywać . Były bardzo podekscytowane tym , co miało się stać o 17 . Nie mogły się uspokoić i na lotnisku zaczęły śpiewać . Nie miały lepszych wspólnych chwil . Em , zapomniała , o tym , co się dzieje w jej życiu . Zapomniała momentalnie , o rozwodzie rodziców i żyła pełnią życia . Doleciały na miejsce bez żadnych zastrzeżeń , pomijając delikatne turbulencje na koniec , przy lądowaniu . Dziewczyny zakwaterowały się i zaczęły szykować się na koncert.
- Co zakładasz ? – zapytała Em .
- Chyba tą moją czarno- fioletową sukienkę i trampki . – odpowiedziała . – A ty ?
- Nie wiem , nie mogę się zdecydować . Ale raczej , spódnicę , trampki i bokserkę . Musze lecieć , loki zakręcić . – powiedziała , biegnąc do toalety .
Przyszły 2 godziny wcześniej na koncert . Dalej nie mogły wierzyć , że tam są . Raz stały , raz siedziały . Już nie mogły się doczekać tej chwili . Nagle wyszedł jakiś mężczyzna z scenę .
- niestety koncert one Direction został odwołany z przyczyn nie wyjaśnionych .
Nagle cały tłum zaczął Buczeć i gwizdać .
- Żartuję ! A więc , przed Wami . Wspaniali ! Uzdolnieni ! ONE DIRECTIOOON !
Dziewczyny zaczęły piszczeć . Tłum oszalał . Eli stała , skakała , piszczała , tylko Em , stała i patrzyła , jak sytuacja się dalej rozwiąże . Chłopcy wbiegli i zaśpiewali najpierw WMYB , później OT i doszli do Moments . Stali i rozglądali się . Harry pokazał palcem na Em i zaprosił ją na scenę .
- Ta piosenka będzie zadedykowana Tobie . – powiedział , świecąc oczami .
Em , była najszczęśliwszą dziewczyną na świecie . jednak los jest sprawiedliwy . Te 4 minuty , były najszczęśliwszymi minutami w jej życiu .

Z perspektywy Emily :
Najcudowniejsze było to , jak utrzymywał ze mną kontakt wzrokowy , uśmiechał się .  Popłakałam się , samoistnie ze szczęścia . Podszedł do mnie Niall i otarł łzy . Nie wiedziałam , jak to jest możliwe . Nie słyszałam , żeby 1D robiło tak na swoim koncercie . Wszystkigo się spodziewałam , tylko nie tego . To było cudowne.  Po piosence uciekłam ze sceny . wyszłam z koncertu i stałam przed budynkiem . 30 minut później wyszedł Harry , szukając wzrokiem czegoś lub kogoś . Spojrzał na mnie , ja na niego . Podszedł do mnie , wolnym krokiem . Usiadł na ławce obok mnie . Nie wierzyłam , że to się dzieje naprawdę . Nie sądziłam , że jestem na jawie . I tak siedzieliśmy , kilka minut .
- Jak się nazywasz piękna istotko ? – zapytał hazza .
- Ja? Emily , znaczy mów mi Em . – powiedziałam , powoli po angielsku .
- A skąd jesteś ? – zapytał zatrudzony , marszcząc czoło .
- Z Polski .
- A więc , co Ty tu robisz ?
- jestem . – uśmiechnęłam się do niego .
Przytulił mnie mocno . Poczułam , jak coś we mnie iskrzy . Wiedziałam , że coś do niego czuje . Spojrzał mi głęboko w oczy i mnie pocałował . Delikatnie musnął ustami , sprawdzając , jak na to zareaguje . Nie stawiałam się , to była najpiękniejszy scenariusz na tamten moment . Spojrzał na mnie i zaprosił mnie zza kulisy . Tam poznałam resztę zespołu . Przypomniało mi się o Eli .
- O Jezu , a gdzie Eli ? – zapytałam strudzona .
- Twoja koleżanka z którą byłaś na koncercie ? – zaptał Niall .
 -Taak , widziałeś ją ?
- Em , jeśli chodzi o tą – odsłaniając zasłonkę na pokój Zayna , gdzie siedziała na kanapie z nim i rozmawiala – to nie musisz się o nią martwić . – uśmiechnął się . 

-------------------------------------------------------------------------------------------
jakoś ciężko mi poszedł . przepraszam za niego :C

2 komentarze: