wtorek, 13 listopada 2012

Jak to niall nie trzeba na niego czekać długo . Może nie minęło 10 minut , a już słyszałam dzwonek do drzwi . Akurat ogarnelam sie pokój . Patrząc przez wizjer zauważyłam dwie sylwetki nie jedna . Bo z jakaś dziewczyna . 
- super , przyszedł z dziewczyna aby nie jeszcze bardziej zdolowac , fajnie - powiedziałam sobie pod nosem . 
Otworzylam drzwi i wpuścilam ich . Usiadlismy na łóżku patrzą w sufit , nic nie mówiąc . Nagle niall przytulil mnie u spytał co u mnie . Poczułam sie wtedy komuś potrzebna . Ze ktoś sie o mnie martwi . Jego słodki oddech wyprawial mnie o dreszcze . Tak samo jak Harry'ego . Ale nie powinnam tego rozpamietywac . Powinnam zapomnieć . 
- chciałbym tobie przedstawić moja siostrę .caroline . - powiedział . 
- cześć - powiedziała . 
- hej . Nazywam sie Emily , ale mów mi em . 
- Okej . 
- ona mówi biegle po polsku , więc dogadają sie z nią lepiej niez ze mną , kochana . -zaśmiał sie blondyn . 
Czułam sie niezręcznie gdy ja przeprowadzi . Patrzyli sie na mnie z żalem , rak jakby wszystko widziała . Jej wzrok mnie bolal. 
- powiecie mi w końcu o co chodzi ? Dlaczego Harry jest taki chlodny ? - powiedziała . 
Gdy wypowiedziała te słowa , poczułam ulgę , ze niall jej nic nie powiedział . Poczułam sie po prostu , lepiej . 
- Eh , długo by opowiadać , ale spokojnie , dowiesz sie . - powiedziałam zalamanym głosem . - jeździsz czasami do polski ? - zapytałam , szybko zmieniając temat . 
- jestem tam bardzo często , można powiedzieć ze spędzam tak 2/3 mojego czasu . - zasmiala sie . 
- to miło . A gdzie dokładnie ? Gdańsk ? Warszawa ? 
- głownie to Gdańsk . Piękne miasto . Te morze , te plaże . kiedyś niall był ze mną , jak jeszcze nie mieli zespołu . Miał wiecej czasu . Teraz już nie ma czasu na takie wyjazdy . Chodź . Hm , co ty na to niall , żeby zebrać sie cała ekipa do Gdańska ? Nad morze ? - zapytała z uśmiechem na twarzy . 
- caroline . Nie wiem czy to taki dobry pomysł . Em mieszka w Gdańsku . 
- nie , spokojnie . Nie musicie mnie unikać . Możecie jechać . - powiedziałam ze łzami w oczach chowając sie za poduszkę . Mam nadzieje ze nie zauważyli. 
Siedzielismy tam prawie 3 godziny . Totalnie nic nie robiąc , patrząc w sufit lub w okno . Bez słów komunikowalam sie z Niallem , którego po tym wszystkim traktuje jak brata . Co jest dziwne , bo jesteśmy z tego samego dnia . W tym samym roku , miesiącu , dniu . Jak blizniacy . Szkoda , ze nie znam swoic prawdziwych rodziców . Może mam rodzeństwo ? Tego nie wiem . Kied chce podjąć temat , mojej prawdziwej rodziny rodzice nagle sie denerwują i wychodzą z pokoju lub w ogóle ignorują . Ale z reszta . Sprawdzajac na telefonie , ktora jest godzina zauwazylam 44 nieodebrane polaczenia od niego . Pomyślałam jednak , ze muszę porozmawiać z Harry'm i nie mogę unikać każdej rozmowy z Nim . 
- muszę do toalety , za chwilkę przyjdę - powiedziałam . 
Zabraliśmy telefon ze sobą , gdzie miałam plan , ze odbiore kolejne połączenie . Siedziałem przed lustrem i obserwowałem jak wyglądam . Co ja ze sobą zrobiłam ? Jak to sie stało ? Moja twarz była blade , cała w rozmazanym ruszy do rzęs . Umarł dokładnie twarz , wygrałam w ręcznik i spojrzałam na siebie jeszcze raz . Widziałam dziewczynę. , a w jej oczach smutek i żal . Jej mina nie była jakaś zadowalające . Nagle zadzwonił telefon . To był Harry . Nie musiałam czytać nazwy . Wystarczyły te jego oczy . 
- Boże em , co z tobą ile razy ja dzwonilem , zamarteialem sie . Dlaczego nie dawalas znaku życia - powiedział harry , słysząc jak płacze . 
- przepraszam cie . Musiałam sie zebrać do kupy , pomyśleć czy wszystko zrobiłam tak jak należy . 
Nastała cisza . 
- Harry , wiem ze cie skrzywdzilam . - i tu przerwał 
Loczek . 
- wiem , ze zrobiłam to dla mojego i twojego dobra . Nie chciałas abym cierpiał po twoim wyjeździe . - wygrypial . 
- Mam nadzieje ze mnie rozumiesz . 
- tak , ale i tak cie bardzo kocham . - zaśmiał sie . 
- z czego sie śmiejesz ? Tu nie ma sie z czeg śmiać . - powiedziałam .
- jak to nie . - zaśmiał sie . - kocham cie dalej po tym wszystkim . Powiedz mi , czy tak robi normalny człowiek ?
- nie . Ale od początku wiedzieliśmy ze jestes nie normalny . - gdy nagle powrócił mi humor . - kto zwraca uwagę na taka dziewczynę jak ja , kiedy może mieć każda ? - zapytałam 
- mamy jeden błąd . To ty możesz mieć każdego nie ja . To ty czarnego swoimi oczami i blond lokami . Nie ja , tylko ty . 
- Harry . Nie wracamy już do tego . Muszę kończyć , za 10 minut muszę wyjeżdżać , a po drugie już niall dobija sie do drzwi . - zasmialam sie . 
- aa , No Okej - słysząc jak chłopak mamrocze . To cześć , może jeszcze sie kiedyś zobaczymy . 
Chcąc sie już rozlaczyc Harry chci coś dopowiedziec .
- em , zaraz będę u ciebie . Odwioze cie na lotnisko . Niall sobie poradzi . 
Chcąc odmówić propozycji loczka , nie mogłam . Patrzyłem w lustro i nie mogłam sama skór odmówić . 
- dobrze . Będę czekała . 
Wyszłam z toalety . Na łóżku siedziała caroline ale nialla nie było . 
- gdzie jest niall ? - zapytałam . 
- znając go , już ci pustoszy lodówkę . - zasmiala sie swoim cieniutkim glosikem . 
- co jest ? - zapytał niall z pełna buzia jedzenia . 
Jego widok był bezcenny. Ta twarz ten wyraz oczu . Ta pełna buzia jedzenia . Przesmiesznie . Dałam mu buziola w policzek , mówiąc mu , ze Harry mnie zawiezie . 
- jak to … Harry ? Rozmawialas z nim ? - zapytał 
- tak. Spokojnie niall , to był mój pomysł - sklamalam . 
- jeżeli chcesz . O mnie sie nie martw . Zaraz pójdę z caroline do kawiarni . Daj znać kochana jak będziesz . - powiedział mocno mnie tulac . 
- No to cześć . - powiedizala carolina 
- odezwij sie malutka , jak będziesz w Polsce . Pójdziemy na jakieś ciasto ? Kawę ? Coś sie pomyśli . - powiedziałam , uśmiechając sie .

4 komentarze:

  1. woooow super <3
    ~ cherry
    zapraszam do mnie :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ahahaha ^.^ mówiłam , żebyś poprawiła te błędy . w chuj dużo xD ale mam sexy imię Caroline ... <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah , no miałam poprawiać ,ale czasu nie miałam :C haha , KUKEN <3

      Usuń
    2. dziękuuję <3 twojego bloga to ja all day , all night <33333

      Usuń