poniedziałek, 12 listopada 2012

Thank you Niall ♥


Za oknem , pogoda typowo jesienna . Siedziałam na łóżku i przyglądałam się przez zabrudzoną szybę co tak dokładnie dzieje się na ulicy . Godziny szczytu w Londynie . Nie fajnie . Za 4 godziny mam lot . Nie mogę dalej zapomnieć , o Harrym , o tej górce . To było takie słodkie i zarazem miłe z jego strony , a ja to tak spieprzyłam . Momentami żałuję moich czynów , ale wiem , że powrót do domu bolał by mnie jeszcze bardziej . Ciekawe co z nim . Może zadzwonie ? Gdy znalazłam numer , patrzyłam się na jego zdjęcie . Jego uśmiech . Jego włosy . Jego oczy . Patrzyłam się na niego z takim osłupieniem , jak nigdy . Nagle dzwoni telefon . To Niall . Pewnie go też zmartwiłam tą całą sytuacją . Odebrałam .


~Cześć Em . I jak z Tobą ? Martwiłem się o Ciebie , nie spałem całą noc .

~Przepraszam , że nie spałeś przeze mnie . Tak mi przykro ..

~Nie przepraszaj mnie . Nie masz za co . Mów lepiej co u Ciebie .- powiedział czułym głosem .

~Ze mną w porządku . Mam lot za 4 godziny . Lepiej mi powiedz , co z nim , mocno to przeżywa ? – 
spytałam , czując jak łzy podchodzą mi do oczu .

~Nie wiem dokładnie . Zamknął się w pokoju . Przysłuchując się słyszę tylko  chlipanie . Jak weszłam raz do pokoju ,był chaos , porozrzucane kartki i takie inne . Ale nie ważne , pozbiera się . Nie widziałem go jeszcze w takim stanie .

~Błagam Niall nie dołuj mnie . – powiedziałam zakłopotana.

~Nie próbuje . Wiem , że zrobiłaś to dla jego dobra.

~Chociaż Ty to rozumiesz. Bo ja już zaczynam we wszystko wątpić .

~Spokojnie ,będzie dobrze .Przyjadę po Ciebie i odwiozę Cię na lotnisko . Nie będziesz się tłukła jakimś autobusami .- powiedział , głośno wzdychając .

~Dziękuję , że się tak o mnie martwisz . Chłopcy pewnie mają mnie za najgorszą . Najpierw rozkochała , później dała powód do płaczu .

~Nie , Harry tylko mi o tym powiedział . Prosił , żeby nikt nie wiedział . Kazał mi się dowiedzieć , też , co z Tobą . Martwi się o Ciebie , tak samo  , jak ty o niego . – powiedział .

~Nie powinien się o mnie martwić . Nie po tym co mu zrobiłam .

~Em , on wie , że nie zrobiłaś tego specjalnie.

~Szkoda tylko ,że czuje się winna .

~Czy ty też coś słyszałaś , że Eli jedzie z Zaynem w trasę ? ! – zapytał ciekawsko Niall

~Co ? jak to ? nie chwaliła się . Z resztą , pewnie dowiem się zaraz. – powiedziałam załamanym głosem .

~ Haha – zaśmiał się chłopak , swoim przecudownym głosem . – pewnie tak . Zayn się chwalił . Chodzi jak naćpany , szczęśliwy jak nigdy . – śmieje się .

~ Szkoda że nie wszystkim dopisuje humor . – powiedziałam posmutniałym głosem .

~ Em , nie przeżywaj już tak tego . Wiem , że Cię to boli , ale nie mogę patrzyć , jak się zamartwiasz o Harrego . Poradzi sobie , to duży chłopak . – powiedział Niall , z jak zwykle , dobrym humorem . – Z resztą  ,zmiana planów . Za 10 minut , będę u Ciebie .

~Co ? Haloo ? Niall ? – usłyszałam tylko przerwane połączenie .
Ten to zawsze coś wymyśli. Miło , że ktoś taki jest przy mnie w takich chwilach . Sądziłam, że tacy ludzie , jak 1D , bogaci , mający wszystko , będą zarozumiali i nie mili . A tu proszę . Jak inni . Nie uderzyła im woda sodowa do głowy . 

---
przepraszam , że taki krótki i nic nie wnoszący do opowiadania . Ale nie miałam czasu , i chyba zapowiada mi się szlaban na kompa <3 

4 komentarze:

  1. Ooooo ! ; o czm szlaban ? ja chce czytac dalej . wciągające kurwa ; D

    OdpowiedzUsuń
  2. ahah , oj misiek , misiek <3
    za oceny z geo -.-
    jak to był komplement to dziękuję bardzo <3
    Napisze jutro w szkole :* będziesz moją weną , haha :D :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie . •.•

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :D ej , jak zrobiłeś/aś te kuleczki ? <3 hahahah .

      Usuń