Za oknem , pogoda typowo jesienna . Siedziałam na łóżku i
przyglądałam się przez zabrudzoną szybę co tak dokładnie dzieje się na ulicy .
Godziny szczytu w Londynie . Nie fajnie . Za 4 godziny mam lot . Nie mogę dalej
zapomnieć , o Harrym , o tej górce . To było takie słodkie i zarazem miłe z
jego strony , a ja to tak spieprzyłam . Momentami żałuję moich czynów , ale
wiem , że powrót do domu bolał by mnie jeszcze bardziej . Ciekawe co z nim .
Może zadzwonie ? Gdy znalazłam numer , patrzyłam się na jego zdjęcie . Jego
uśmiech . Jego włosy . Jego oczy . Patrzyłam się na niego z takim osłupieniem ,
jak nigdy . Nagle dzwoni telefon . To Niall . Pewnie go też zmartwiłam tą całą
sytuacją . Odebrałam .
~Cześć Em . I jak z Tobą ? Martwiłem się o Ciebie , nie
spałem całą noc .
~Przepraszam , że nie spałeś przeze mnie . Tak mi przykro ..
~Nie przepraszaj mnie . Nie masz za co . Mów lepiej co u
Ciebie .- powiedział czułym głosem .
~Ze mną w porządku . Mam lot za 4 godziny . Lepiej mi
powiedz , co z nim , mocno to przeżywa ? –
spytałam , czując jak łzy podchodzą
mi do oczu .
~Nie wiem dokładnie . Zamknął się w pokoju . Przysłuchując
się słyszę tylko chlipanie . Jak weszłam
raz do pokoju ,był chaos , porozrzucane kartki i takie inne . Ale nie ważne ,
pozbiera się . Nie widziałem go jeszcze w takim stanie .
~Błagam Niall nie dołuj mnie . – powiedziałam zakłopotana.
~Nie próbuje . Wiem , że zrobiłaś to dla jego dobra.
~Chociaż Ty to rozumiesz. Bo ja już zaczynam we wszystko wątpić
.
~Spokojnie ,będzie dobrze .Przyjadę po Ciebie i odwiozę Cię
na lotnisko . Nie będziesz się tłukła jakimś autobusami .- powiedział , głośno
wzdychając .
~Dziękuję , że się tak o mnie martwisz . Chłopcy pewnie mają
mnie za najgorszą . Najpierw rozkochała , później dała powód do płaczu .
~Nie , Harry tylko mi o tym powiedział . Prosił , żeby nikt
nie wiedział . Kazał mi się dowiedzieć , też , co z Tobą . Martwi się o Ciebie
, tak samo , jak ty o niego . –
powiedział .
~Nie powinien się o mnie martwić . Nie po tym co mu zrobiłam
.
~Em , on wie , że nie zrobiłaś tego specjalnie.
~Szkoda tylko ,że czuje się winna .
~Czy ty też coś słyszałaś , że Eli jedzie z Zaynem w trasę ?
! – zapytał ciekawsko Niall
~Co ? jak to ? nie chwaliła się . Z resztą , pewnie dowiem się
zaraz. – powiedziałam załamanym głosem .
~ Haha – zaśmiał się chłopak , swoim przecudownym głosem . –
pewnie tak . Zayn się chwalił . Chodzi jak naćpany , szczęśliwy jak nigdy . –
śmieje się .
~ Szkoda że nie wszystkim dopisuje humor . – powiedziałam
posmutniałym głosem .
~ Em , nie przeżywaj już tak tego . Wiem , że Cię to boli ,
ale nie mogę patrzyć , jak się zamartwiasz o Harrego . Poradzi sobie , to duży
chłopak . – powiedział Niall , z jak zwykle , dobrym humorem . – Z resztą ,zmiana planów . Za 10 minut , będę u Ciebie
.
~Co ? Haloo ? Niall ? – usłyszałam tylko przerwane
połączenie .
Ten to zawsze coś wymyśli. Miło , że ktoś taki jest przy
mnie w takich chwilach . Sądziłam, że tacy ludzie , jak 1D , bogaci , mający
wszystko , będą zarozumiali i nie mili . A tu proszę . Jak inni . Nie uderzyła
im woda sodowa do głowy .
---
przepraszam , że taki krótki i nic nie wnoszący do opowiadania . Ale nie miałam czasu , i chyba zapowiada mi się szlaban na kompa <3
Ooooo ! ; o czm szlaban ? ja chce czytac dalej . wciągające kurwa ; D
OdpowiedzUsuńahah , oj misiek , misiek <3
OdpowiedzUsuńza oceny z geo -.-
jak to był komplement to dziękuję bardzo <3
Napisze jutro w szkole :* będziesz moją weną , haha :D :*
Ślicznie . •.•
OdpowiedzUsuńdziękuję :D ej , jak zrobiłeś/aś te kuleczki ? <3 hahahah .
Usuń