Schodząc czułam się dziwnie . Niby dobrze , niby źle . Tak … nijak . Czułam euforię I smutek . Z każdym schodkiem napięcie rosło . Co jeśli
rozpłaczę się jak go zobaczę ? Zamruga mi swoimi pięknymi oczami ? A ja tak po
prostu , się rozkleję ? Stojąc na brzegu krawężnika , rozglądałam się , gdzie
może stać Harry swoim autem . A go , najzwyczajniej nie było . Może specjalnie
to robi , żebym nie dojechała na samolot . Jest . Widziałam , go . Z
zmarszczonym czołem podjechał pod blok . Widziałam , że coś było nie tak .
-Cześć –odezwał się pierwszy .
- Hej Harry . Co u ciebie ? – zapytałam niskim głosem .
- Przepraszam za spóźnienie , nie zrobiłem tego specjalnie . Po prostu …
- i tu zatrzymał się , chcąc rozpocząć nowy temat .
- Po prostu co ? Harry , co się dzieje?
- Po prostu , nie chcę abyś wyjeżdżała , nie chcę Cię stracić . Nie
znajdę takiej drugiej. Idealnej jak ty . Wiesz , że zależy mi na Tobie . Na Nas
mi zależy . – przerwałam mu .
- Harry , wiesz , że nie mogę zostać . Mówimy to kolejny raz . Drążymy
temat , chociaż wiesz , że nic nie możemy zrobić . Zostańmy przyjaciółmi . Tak
, po prostu . – powiedziałam dziwnym , w ogóle nieznanym mi głosem .
Loczkowaty się załamał . Patrzył przed siebie , przed maskę z złością w
oczach . Nagle , walnął pięścią o kierownicę i zaczął kręcić głową . Zakręcać swoje włosy , raz w prawą , raz w lewą .
Widziałam to . To była złość . W najczystszej postaci .
- To może ja pojadę autobusem ? – powiedziałam cicho .
- nie . jedziemy już . – powiedział chłodno .
Harry ruszył . Jechał z dużą prędkością , jak nie on . Harry ? ten dla
którego przepisy drogowe to świętość ? dziwne .Gdzie on jest ? A może schował
się za maską , aby ukryć emocje ?
Dojechaliśmy .
Nie wiedząc , co powiedzieć po prostu wyszłam , mówiąc chłodne ‘pa’ .
Dochodząc do drzwi usłyszałam tylko jego głos i uderzenia butów o podłogę . Tak
. To był on . Biegł za mną , bo zapomniałam czapki .
- Dziękuję . – powiedziałam , kierując ku schodom .
- Em . Obiecuj mi tylko , że nie zapomnisz. .. – powiedział ze łzami w
oczach .
- O czym mam nie zapomnieć Harry
?
- O mnie . O Londynie . O tych wszystkich wspólnych chwilach . O
wszystkim co razem przeszliśmy . Obiecaj . – powiedział . Gdy to mówił
obserwowałam jego twarz . Jego oczy . Jak nie jego . Pełne , żalu , smutku .
- Obiecuję - powiedziałam , mocno
go przytulając . – Ty też o mnie nie zapomnij . – powiedziałam odchodząc .
- Odwracając się co chwilę
widziałam go cały czas w tym samym miejscu . Stał . Jak wbity kołek. Nie
ruszał się . Odwróciłam się po raz kolejny . Zobaczyłam , mój najgorszy sen .
Harry . Nie stał . Leżał . Napastowany przez fanki i przeciwnie . Jak to się stało ? To wszystko przeze mnie .
To mnie tu przywiózł . Zbiegłam ze schodów , kilka razy się potykając .
- Harry ! Harry ! – powiedziałam zalana łzami . – Odejdźcie od niego . –
odpychałam fanki chociaż nic to nie dawało . Zachowywały się jak zwierzęta.
Każda oberwała chociaż kawałek jego ubrania . Zwierzęta . Tylko tak to mogę
nazwać . Mój kochany loczek . Jeśli to miało , udowodnić mi , że jest dla mnie
wszystkim i zrobię dla niego wszystko , to udowodniło . . . Zbierając jego
rzeczy , które fanki powyjmowały z jego kieszeni z kurtki był telefon . Z
otwartą wiadomością. Do mnie . O treści :
~’ Baby you got me sick
I don't know what I did
Need to take a break and figure it out, yeah
Got your voice in my head
Saying let's just be friends
Can't believe the words came out of your mouth ‘
I don't know what I did
Need to take a break and figure it out, yeah
Got your voice in my head
Saying let's just be friends
Can't believe the words came out of your mouth ‘
Kocham Cię . Gdybyś jeszcze tu była , zaśpiewał
bym Cię nosząc na plecach . Pa kochanie . Miłego lotu i powrotu do domu .
Zostało mi się tylko zalać łzami .
Boooziu, jaki smutny :< SKMIŃ ICH. Harry ją tak kocha :C
OdpowiedzUsuń~ cherry
zapraszam na http://make-me-happy8.blogspot.com/
hah , oj misiek <3 no jeszcze się w ich życiu dużo zmieni . :* zobaczysz w next'ach :3
Usuń