piątek, 28 grudnia 2012

Suprise . ♥

` pewna droga w pewnym miejscu się rozwidla . Wybieramy różne drogi , myśląc , że kiedyś się spotkamy . Widzisz , jak ktoś coraz bardziej się oddala . I nic . Jesteśmy dla siebie stworzeni . W końcu się spotkamy , ale jedyne co się zdarza ,  to że nadchodzi 'zima' między ludźmi po dłuższej rozłące  .


Cieszyłam się, chodź nie tylko ja . Słyszałam jak bije moje serce , czułam się dobrze . Czułam się odwrotnie , niż tam ... pomiędzy . Czułam jak wszystko do mnie wraca , każda przyjaźń , każda widokówka z przeszłości . Dopiero poczułam , że żyję .

     - Jakie płaczki . - zaśmiałam się , spoglądając na Hazzę i Nialla , którzy próbowali doprowadzić się do normalnego stanu .


     - Ja tu ledwo co umieram ze smutku , a ty mnie nie pocieszasz.  Z resztą , widać , że wróciłaś .- odparł blondyn , łapiąc mnie za rękę .

 
     - Nic do mnie nie mów , mów do ręki - śmiał się loczek . - Jak mogłaś pozwolić , abym tak tu przeżywał i mało na zawał nie zszedł ? - odparł , dalej nie dowierzając , co się dzieje .

   
     - Przepraszam . - powiedziałam , wysyłając mu buziaka .


     - Dooobra , to ja widzę , że wy już jesteście , tak jak zawsze ' kocham cie ' buzi , buzi i tak dalej ' , a więc wam nie przerywam  idę jeść , bo przez łzy zgłodniałem . - zaśmiał się , zabierając tyłek z krzesła , kierując się w stronę stołówki .


     - Kocham Cię . - odparł loczek , patrząc na mnie swoimi pięknymi zielonymi tęczówkami .

     - Dlaczego ? - zapytałam , uśmiechając się szyderczo .

     - Bo inaczej nie umiem .

     - No , ale czemu ?

     - Bo tak . - zaśmiał się , świecąc swoim przecudownym uśmiechem .

     - Jak tak ?

     - Tak . - odparł , nadal czarując mnie swoimi oczami .

     - Wyjaśnij mi to . Jak wielka gwiazda , która może mieć każdego , chce akurat mnie ? - zapytałam.

     - Jak dla mnie , jesteś jak powietrze .

     - Ale powietrze jest niewidoczne przecież . - zaśmiałam się .

     - Ale zawsze przy Tobie .

     - Nieodczuwalne . - powiedziałam , obserwując ruchy jego loków .

     - Ale Cię otula . - powiedział .

     - Nadal nie rozumiem - odparłam krótko

     - A umiesz żyć bez powietrza ? - zapytał , kręcąc oczami .

     - Nie .

     - No właśnie. Ja tak samo nie umiem , żyć bez Ciebie . Ty jesteś moim powietrzem , tak naprawdę , jesteś wszystkim dla mnie . - powiedział , dotykając moich ust swoimi . Otulał mnie nimi , do czasu , aż nie przyszła reszta zespołu .

    -  Hej ! - krzyknęli grupą .

    - Hej . - odparłam , próbując wstać . - Harry . Co się dzieje ? Dlaczego nie czuje nóg ? Harry , co się dzieje ? - zaczęłam dramatyzować i unosić się .

    - Dostałaś paraliżu podczas śpiączki . Powoli spada , ponieważ ruszasz już głową i rękoma , kiedy zaczniesz nogami ... nie wiem . - powiedział , ciężko przełykając ślinę .

    - Jak to !? Dlaczego nic mi nie powiedziałeś ? - krzyknęłam , czując , jak po mojej twarzy spływają powoli łzy .

   - Będzie dobrze . - powiedział Zayn .

   - Zamknij się . - krzyknęłam , lecz po chwili go przeprosiłam .

 - Nie było kiedy , ale nie chciałem też Cię załamywać . Po prostu . - odparł , biorąc delikatnie mogą rękę , w swoje dłonie .

Poczułam wtedy złość , ogromną złość do Hazzy , ale nie mogłam go skrzyczeć  ,bo cały czas tu ze mną był . Cały czas był przy mnie . Nie dał mi odejść . Kocham go, jak nikogo innego . matki nie ma przy łóżku , gdy jej zabrakło .

    - Są szanse , że paraliż opadnie ? - zapytałam , zachrypłym głosem

    - Są . I to ogromne . - odparł , podpierając mnie na duchu .

    - A gdzie moja matka , wiesz , ta . no ?

    - Nie podejmujmy takich tematów , nie możesz się denerwować , a ja o niej wspominać nawet nie chcę . - powiedział, przecierając kciukiem po brodzie , co było dla niego charakterystyczne . Widziałam , że było coś nie tak , ale nie chciałam tego tematu podejmować przy chłopakach .

   - A więc chłopcy , co się działo , jak mnie nie było ? - zaśmiałam się .

   - Eh , no nic . - powiedział Louis . - Fajnie że już jesteś . - odparł .

   - Ja też się cieszę .- uśmiechnęłam się do niego  .

   - Masz pozdrowienia od Guru , narazie nie mogła przyjść , chodź , jak się dowiedziała , płakała całą noc . Miała tu być od rana , ale jej nie puściłem , rozumiesz sama . - opowiedział Zayn .

   - Dziękuję Zayn , że się nią tak opiekujesz. Nigdy nie sądziłam , że jesteś taki , za co Cię od razu przepraszam .

   - Nie ma za co .

Chłopcy posiedzieli , ale musieli iść tłumaczyć się dla menagera , dlaczego nie będzie koncertów po Europie . Dzięki Bogu , był wyrozumiały i nie stawiał większych oporów , a ja siedziałam z moim kochanym loczkiem i rozmawiałam .

    - I co mi jeszcze powiesz ? - zaśmiał się , opierając się o łóżko .

    - Kocham Cię . - odparłam , całując go w usta.  - Ale wiesz  , nie marzy mi się miłość jak z Titanica .Nie musisz stać ze mną na burcie i próbować mi wmówić ,  że lecę .Nie musisz umierać dla mnie - tylko bądź . - odparłam , obserwując jego reakcję .

    - Ty jesteś chora na głowę . - zaśmiał się , zaczynając obdarywując mnie milionami małych pocałunków w szyję i usta . - Ej , Jeseph , masz jakiś problem ? - zapytał .

    - Tak ! Ty jesteś moim problemem . - zaśmiałam się .

    - A wiesz , że słyszałem , że z problemami najlepiej się przespać ? - zaśmiał się , robiąc prześmieszną minę .

    - Jezu . A idź ty głupku ! - odparłam . - Nie mów do mnie tak . - powiedziałam , robiąc smutną mine .

    - A , czyli jak ?

    - Joseph .

    - A , zapomniałem , ale dziękuję , że mi przypomniałaś . Bo pomyliłem się w jednym , Joseph do chwili , a po , jeśli usłyszę tak , będzie pani Styles . - odparł , a ja gdy to usłyszałam omniemałam z radości .

    - Co ? Czy ty mi się... - nie dał dokończyć mi zdanie , gdy wyjął z kieszeni bursztynowe pudełeczko i klęknął przed łóżkiem .

Serce biło mi jak oszalałe , a ja sie popłakałam z radości . Jak ? Co ? Najpiękniejszy dzień w życiu. Boże , powiedz , że to nie sen . Zawsze tego pragnęłam . Boże , Boże , Boże . Co się dzieje ?

     - A więc , Emily Joseph , zostaniesz moją panią Styles ? - zapytał , uśmiechając się jak nigdy .

     - A jak myślisz  ?

     - Wiedziałem , że nie mam szans . - zasmucił się .

     - Tak głupku ! Tak , tak , tak ! - krzyknęłam , a wtedy , nastał cud . Wstałam i przytuliłam się do mojego przyszłego męża . On , obdarował mnie tysiącami pocałunków w usta . Jezu , zrób , aby ta chwila trwała wiecznie .


 
_____________________________________________________________

Kończyć bloga , czy kontynuować  ,bo mam jeszcze pewną koncepcję ; )
CZYTASZ = KOMENTUJESZ . ♥
kocham Was dziubole  ♥

18 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. DEAD *.*
    Boooskie kobieto..omoomom ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepraszam za spam. Cześć. Chciałabym Cię serdecznie zaprosić na nowo założonego bloga, na którym pojawił się już pierwszy rozdział! --> http://love-treachery-disease.blogspot.com mam nadzieję, że przeczytasz, dodasz komentarz, w którym umieścisz swoją opinię a jak Ci się spodoba to zaobserwujesz! -Maya ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. buuu za krótki no!
    ja tu sie rozpędzam, a tu koniec, nie ładnie ;p
    weny!

    OdpowiedzUsuń
  5. ASDFGHJKASDFGHJASDFGHJK *--------*
    SĄ RAZEM ! AAAAAAAAAAAA. ALE SIĘ CIESZĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ :D JEZUNIU PRZEPIĘKNY ROZDZIAŁ <3 DAWAJ SZYBKO NASTĘPNY :D MAM NADZIEJĘ ŻE GURU ZOSTANIE ŚWIADKIEM :D :> KOCHAM CIĘ SŁONECZKO ! <3 UWIELBIAM CZYTAĆ TO PIĘKNE OPOWIADANIE ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaaaaaa sdkefnsweifuignwaeiovnwdeingwiofgrgnbfeogbf , ciągnij się ♥ a z Guru nigdy nie wiadomo ♥ A skąd wiesz , czy ślub wypali ? :D nigdy nic nie wiadooomo ♥ huehuehue

      Usuń
  6. SPAM
    Hejka zapraszam do mnie na http://magical-moments-in-london.blogspot.com/ dopiero zaczynam i dlatego ten Spam. Blog opowiada o 18-letniej dziewczynie, która kocha grać w piłkę ręczną. Jednak pewnego dnia w jej życie wkroczy cały zespół One Direction. Jak odmieni się jej życie? Czy przez jeden błąd porzuci to co kocha? Serdecznie zapraszam do mnie. Pozdrawiam i szczęśliwego Nowego Roku. Eve;**

    OdpowiedzUsuń
  7. uroczy rozdział.. :)
    taki, że uśmiech sam się pojawia na twarzy i odzyskuję wiarę w piękno ludzkich serc . <3
    śliczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny. ;)

    http://ximfine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń